Włodzimierz Zientarski, dziennikarz motoryzacyjny
Włodzimierz Zientarski, dziennikarz motoryzacyjny

Więcej punktów karnych i wyższy mandat za m. in. jazdę po chodniku lub przejściu dla pieszych, za przewożenie dziecka bez fotelika – to zakłada nowy taryfikator mandatów, który najprawdopodobniej wejdzie w życie w nowym roku. Wyższa ma być też np. kara za jazdę bez zapiętych pasów.

– Ilość przypadków kiedy niezapięte pasy uratowały ludziom życie jest jakimś procentem. Układ ciała i samochodu w czasie wypadku może być różny, ale pasy w 99 proc. są pomocne. Trzeba je zapinać na wszystkich siedzeniach i z przodu i z tyłu i również przez kobiety w ciąży – mówi Włodzimierz Zientarski, dziennikarz motoryzacyjny.

Zgodnie z propozycją np. mandat  za jazdę bez zapiętych pasów miałby wynieść 300 złotych. Jeżeli kierowca będzie przewoził dwóch lub więcej pasażerów bez zapiętych pasów  kara za wykroczenie wzrośnie do 500 złotych.

– Czy surowiej karać? Nie. Już w tej chwili jeżeli chodzi o wzrost surowości kary doszliśmy do jakiegoś absurdu. Raczej trzeba edukować i przypominać o tym ludziom. Ludzie sami muszą zrozumieć i to na różnych stopniach wtajemniczenia motoryzacyjnego, że to jest dla nich bezpieczne. Wzrost karania do niczego dobrego nie doprowadzi – dodaje Włodzimierz Zientarski.

Propozycja zakłada także zniesienie możliwość redukcji punktów karnych przez udział w kursach.